środa, 16 października 2013

Krokiety z kapusty pekińskiej

Witajcie :)


mamy piękną jesień :). Aż chcę się pobiegać jak dawniej... po kolorowym dywanie usłanym liśćmi :).
Jesienne dni zmuszają chcąc nie chcąc do chwili zadumy... to taki czas, a bynajmiej dla mnie  - takiego wewnętrzego ukojenia, nostalgicznych westchnień niosących pasmo wspomnień i te potrawy - istne jesienne fantazje :).
Od dziecka w moim rodzinnym domy było tak, że pewne dania były ściśle przypisane do odpowiednich pór roku.  Chyba tak zostało, chodź to dzięki temu, iż to właśnie ja podtrzymują tą swego rodzaju tradycję :).
Mój tata z kole robi to na co ma ochotę w danym momencie. Moja mama nie znosi gotować. Brat - nie gotuję.  Meżczyzna mojego życia - lubi, kocha, gotuje ale tylko weekendami.
Wiec zostałam sama z tym całym tabunem kuchennym  :).

Czasem jest cieżko, bynajmiej dziś... Trochę się umęczyłam... morodowałam wręcz z panierowaniem, którego (przyznam się otwracie) nie znoszę. To sklejanie, obtaczanie i misterna walka o to ażeby wszystko ładnie wyglądało, pięknie się zapiekło i co jak co - przede wszystkim nie rozpadło się !
Eh... :) eh....:).... może gdybym robiła krokiety częściej, tak jak babcia. Dziś mi przyszła do głowy tylko jedna myśl - NEWER ! :)
Hehehehe :). Ale mi przeszło, nie zniechęcajcie się moimi słowami. Myślę, że z krokietami tak już jest. Trzeba trochę wprawy i gotowe :).  Niemniej jednak - zchodzi trochę, więcej zabawy niż jedzienia :). Ale ja się najadam bardzo takimi dwoma, pieczonymi na grubym cieście.
Sztuką jest dobrze przygotwać kapustę pekińską, wiec zaczynamy Kochani :).

Składniki na około 13 naleśników:
- 1 litr mleka
- sól
- 1 jajko
- około 3-4 szklanki mąki 
- 1 szklanka wody
- 2 łyżki cukru (nie koniecznie ja dodaję do smaku)

Na farsz:
- pieczarki - dodaje na oko
- 1 cebula
-  główka kapusty pekińskiej
- pieprz ziołowy
- trochę wegety do smaku
- 1 łyżka oleju bądź oliwy 
- 1 ząbek czosnku - rozgnieciony, po czym pokrojony w kostkę
- ser żółty - na oko do wymieszania z farszem 


Do panierowania:
- 2 jajka
- bułka tarta
- margaryna 

Wszystkie składniki na cisto mieszamy i zaczynamy smażyć nasze naleśniki.
Papier kuchenny namaczamy w maśle i przecieramy nim patelnie po każdym naleśniku. Chodzi o to żeby patelnie była jedynie lekko nawilżona. I smażymy do ostatniego naleśniczka :).

Międzyczasie przygotowujemy farsz.
Uwaga ! - rozpuszczamy margarynę i posypujemy ją odrobiną soli.
Kroimi cebuję, pieczarki i na maśle, margarynie dusimy wszystko na patelni. Pieczarki kroimy grubo żeby zachować ich smak. Dopiero po podduszeniu kroimy je w drobną kostkę.

W tym samym czasie....kroimy naszą kapustę, dość niedbale. Dodajemy na dno naszego baniaka margarynę, sól i dusimy naszą kapustę około 15 min. Po tym czasie zdejmujemy z ognia, wystudzamy.
Po ostygnięciu kriomy ją drobniutko. To samo robimy z pieczarkami i cebulą. Nastepnie na patlenie wsypujemy obie nasze mieszanki. Dodajemy łyżkę oliwy, przyprawy, czosnek i chwilkę dusimy. Zdejmujemy z ognia i czekamy aż przestygnie.
Po tym czasie dodajemy starty ser. Mieszamy i nasz farsz gotowy :).

Nakładamy po 3 łyżki farszu na każdego naleśniczka i zawijamy.
Następnie panierowanie - moczymy naleśnika w jajku, obtaczamy w bułce tartej i smażymy w nie dużej ilości margaryny.
Nie smażę na oleju - bo bardzo wsiąka. Tylko raz w roku jadam krokiety, ze względu na te kalorię i czas :).
Ale raz w roku - polecam każdemu :).

Smacznego wieczorku :) !

Ps. A jak wam wychodzą krokiety ? :) Misterne boje or szybkie rachu ciachu ? :)

8 komentarzy:

  1. Krokietów z takim nadzieniem nie znałam, ale prezentują się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię krokiety z kapustą i grzybami, ale z kapustą pekińską i pieczarkami jeszcze nigdy nie jadłam. Chociaż wyglądają przepysznie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. pycha Kamciu, fakt, z krokietami jest trochę babrania, ale efekt wart wysiłku, zapisuję sobie Twój przepis, bo nadzienie z kapustki pekińskiej musi być delikatne i wyjątkowe, przepięknie wszystko poskładałaś i zjadłabym sobie teraz takiego krokiecika z tego ślicznego talerzyka (aż mi się zrymowało) :))), pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo a to bardzo lubię krokiety :) Z kapustą pekińską jeszcze nie robiłam, kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W stronę krokietów zawsze rzucam soczyste epitety, podczs ich obienia. Nie lubię robić, ale lubię jeść :) Ciekawy jest Twój farsz, podoba mi się :)
    Barwna jesień, co roku koi moje zmyłsy. To swoisty miód dla mych oczu ;) Te wszystkie kolory...coś pięknego :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. I barszczyk i już mi nic nie trzeba:)

    OdpowiedzUsuń